Czy Robert Dowhan wróci do Falubazu? Znamy stanowisko.

Autor: mojazielona.pl • 25 sierpnia 2021

Po wygranym meczu Grudziądza z Częstochową i jednocześnie spadku Falubazu do 1. ligi, wśród kibiców pojawiło się wiele głosów nawołujących do powrotu Roberta Dowhana. W okresie jego prezesury Falubaz zdobył w drużynowych mistrzostwach Polski dwa złote medale (2009,2011), jeden srebrny (2010) i jeden brązowy (2008). Czas ten wspominany jest jako bardzo dobry dla zielonogórskiego żużla. Klubowi nie brakowało wtedy medialnej otoczki, ciekawych pomysłów i zawodników, którzy chcieli w nim jeździć. Nic więc dziwnego, że wiele osób chciałoby powrotu do tego czasu. Co na to jednak sam Robert Dowhan?

Robert Dowhan o przyczynach spadku Falubazu

Robert Dowhan był telefonicznym gościem w programie „PARK MASZYN”, którego wydawcą jest Kanał Sportowy. Zapytany o powody spadku Falubazu Zielona Góra, odpowiedział, że to dobre pytanie dla osób zarządzających klubem. Według niego zabrakło w klubie zarządzania relacjami międzyludzkimi. Klub jego zdaniem stracił dużo wartościowych osób związanych z drużyną. Drugą przyczyną było natomiast nieudolne zarządzanie zawodnikami, w tym oddanie Pedersena oraz rok temu Vaculika. Brakuje również szkolenia młodzieży. Robert Dowhan poinformował, że według jego wiedzy w tym roku nikt z Zielonej Góry nie zdał licencji żużlowej.

Czy Robert Dowhan wróci do Falubazu?

Robert Dowhan jest obecnie nadal udziałowcem klubu, ale mniejszościowym i nie posiada wpływu na podejmowane decyzje. Jak twierdzi „zamknięto przed nami drzwi” o konflikcie ze współudziałowcami. Jest to jednym z czynników upadku Falubazu – ale nie jedynym według Roberta Dowhana.

Zapytany o to czy widzi siebie jeszcze w Falubazie, Robert Dowhan odpowiedział, że nie. Okres związany z czynnym udziałem w żużlu był okupiony wieloma wyrzeczeniami. Brak czasu wolnego, brak czasu dla rodziny, nerwy związane z organizacją życia klubu. „Dzisiaj się cieszę żużlem patrząc w przepiękne relacje telewizyjne. Mogę być praktycznie na stadionie siedząc w fotelu ze znajomymi. Nie muszę poświęcać swojego wolnego czasu, swoich weekendów, całych wakacji” – powiedział Robert Dowhan.

W późniejszym etapie rozmowy dodał „Z moim powrotem do Falubazu sprawa jest raczej wykluczona, aczkolwiek co niektórzy się dopytują, to ja zawsze odpowiadam – moja różowa koszula wisi wyprasowana i czeka” […] To ja złożyłem i tak jak powiedziałem moje życie zostało przemeblowane. Jest jak jest, są młodsi, są ambitniejsi, niech poświęcają swój czas, niech robią tak, aby było dobrze.

Całą rozmowę możecie obejrzeć poniżej w ostatnim odcinku programu „Park Maszyn”.

Przeczytaj również